Zdjęcie ilustracyjne. Fot. PNW Production / Pexels, licencja Pexels.
Ponad 55 tys. zł w jednej grupie i około 5,7 tys. zł w drugiej. Tak różnią się średnie kwoty, które uczestnicy badania NN deklarowali jako wpłatę na Osobiste Konto Inwestycyjne. Wyniki opublikowane pod koniec października pokazują duże różnice między osobami lepiej i słabiej znającymi instrumenty finansowe. Dotyczą jednak zamiarów ankietowanych, a nie pieniędzy, które już trafiły na OKI.
Ile badani chcieliby wpłacić na OKI?
Według wyników badania NN opisanych przez PRNews wyższą kwotę wskazywali respondenci z większą wiedzą o inwestowaniu. W grupie słabiej znającej instrumenty finansowe deklaracje były znacznie skromniejsze.

To porównanie nie oznacza, że do korzystania z OKI potrzebne będzie 55 tys. zł. Nie jest też informacją o minimalnej wpłacie ani rekomendowanej kwocie inwestycji. Pokazuje deklaracje dwóch opisanych przez autorów grup.
Średnia nie mówi, ile wpłaci większość osób
Duże kwoty przyciągają uwagę, ale średnia może mocno reagować na pojedyncze wysokie deklaracje. Załóżmy, że cztery osoby wskazują po 5000 zł, a piąta 100 000 zł. Średnia wynosi wtedy 24 000 zł, choć większość tej przykładowej grupy wybrała znacznie mniej. To przykład obliczeniowy, a nie dodatkowy wynik badania NN.
Dlatego z opublikowanych danych nie da się ustalić typowej wpłaty przyszłego użytkownika OKI. Do takiej oceny przydałyby się również mediana, rozkład odpowiedzi oraz informacja, czy kwotę liczono wśród wszystkich ankietowanych z danej grupy, czy tylko osób zainteresowanych produktem.
Opłaty i ryzyko też mają znaczenie
W badaniu 45% respondentów lepiej znających instrumenty finansowe wskazało opłaty za zarządzanie jako największą barierę. Obawy przed ryzykiem wyraziło 42% ostrożniej oszczędzających i 27% osób z większą wiedzą. Te wyniki opisuje również publikacja Manager+ z 28 października.
Dla czytelnika oznacza to osobne pytania o zasady rachunku i o inwestycje, które chciałby na nim trzymać. Potencjalna korzyść podatkowa nie jest obietnicą zysku. Sama wysokość deklarowanej wpłaty nie mówi natomiast nic o tym, jaką stratę dana osoba byłaby gotowa zaakceptować.
Kwoty podawane przez innych uczestników badania nie powinny więc wyznaczać własnego budżetu. Innej decyzji wymaga kapitał przeznaczony na odległy cel, a innej pieniądze potrzebne na najbliższe wydatki.
W udostępnionym opisie nie podano liczebności próby ani pełnej metodologii, więc wyników nie przedstawiamy jako reprezentatywnej prognozy wpłat wszystkich Polaków.
Własny scenariusz zamiast cudzej deklaracji
Jeśli rozważasz OKI, punktem wyjścia może być kwota, którą rzeczywiście planujesz przeznaczyć na inwestycje. Do porównania wariantów podatkowych służy nasz kalkulator OKI, oparty na założeniach opisanych przy narzędziu. Wynik symulacji trzeba odróżnić od przyszłej oferty konkretnej instytucji i od prognozy zysku z inwestycji.
