Zdjęcie ilustracyjne, nie przedstawia uczestników opisanego zdarzenia. Fot. VAZHNIK / Pexels, Pexels License. Zmniejszono rozdzielczość, kadr bez zmian.
Bank zatrzymał podejrzany przelew na 50 tys. zł. Oszuści skłonili jednak klienta do potwierdzenia danych odbiorcy i doprowadzenia do wypłynięcia pieniędzy. Przypadek opisany 23 października przez policję w Siedlcach pokazuje szczególnie niebezpieczny moment: przestępcy próbują przekonać klienta, że bankowe zabezpieczenie jest przeszkodą, którą trzeba ominąć.
Najpierw informacja o pożyczce, później „ratowanie” oszczędności
Do zdarzenia doszło 21 października. Według komunikatu KMP w Siedlcach rozmówcy podszywali się kolejno pod przedstawicieli instytucji finansowych. Straszyli wykorzystaniem danych i zagrożeniem oszczędności. Do uwiarygodnienia historii służyły dokumenty przesłane pocztą elektroniczną.
Poszkodowany zlecił w placówce przelew na rachunek wskazany przez przestępców. Gdy bank wstrzymał operację, otrzymał instrukcje potwierdzenia odbiorcy. Transakcja ostatecznie została wykonana. Policja opisuje stratę 50 tys. zł, ale nie podaje nazwy banku.
To nie jest nowa metoda ani dowód na awarię bankowości. Komenda Główna Policji i FinCERT.pl ostrzegały przed podobnym połączeniem rzekomej pożyczki, kolejnych telefonów oraz fałszywych dokumentów już w komunikacie z grudnia 2025 roku. Nowy przypadek pokazuje, jak oszuści próbują doprowadzić operację do końca mimo dodatkowej kontroli.
Blokada przelewu powinna zatrzymać również rozmowę
Najważniejszy wniosek z tej historii nie brzmi: wystarczy uważać na obce numery. Klient może mieć przed sobą przekonujące dokumenty i rozmawiać z kilkoma osobami odgrywającymi różne role. Kolejny rozmówca nie stanowi jednak niezależnego potwierdzenia, jeżeli kontakt z nim zorganizowała ta sama niezweryfikowana osoba.
Gdy ktoś instruuje, jak doprowadzić zablokowaną transakcję do skutku, warto przerwać realizację jego scenariusza. Własny telefon do banku powinien służyć sprawdzeniu całej sytuacji. Samo pytanie, dlaczego przelew nie wyszedł, może nie przekazać konsultantowi najważniejszej informacji: żądanie przelewu pochodzi od osoby, która zadzwoniła i powołała się na ochronę oszczędności.
Pomocne jest proste zdanie: „Ktoś podający się za pracownika banku kazał mi przelać pieniądze i mówi, jak odpowiadać na wasze pytania”. To nasz przykład sposobu opisania sytuacji, a nie wypowiedź uczestnika zdarzenia. Pokazuje, jak przekazać bankowi kontekst zamiast ograniczać rozmowę do statusu operacji.
Trzy pytania, które pomagają przerwać presję
- Skąd mam numer, pod który dzwonię? Do weryfikacji służy kontakt samodzielnie znaleziony w aplikacji, na karcie lub oficjalnej stronie banku. Numer podyktowany przez rozmówcę nie jest niezależnym kanałem.
- Kto wybrał odbiorcę przelewu? Jeśli dane rachunku podała osoba żądająca pilnego zabezpieczenia pieniędzy, zmiana opisu na „techniczne” lub „bezpieczne” nie wyjaśnia, komu faktycznie trafią środki.
- Czy mogę spokojnie przedstawić bankowi całą historię? Polecenie ukrywania rozmowy, celu operacji lub otrzymanych instrukcji powinno zatrzymać działanie. Nie trzeba kontynuować transakcji tylko dlatego, że wcześniej wykonano już kilka kroków.
Taką krótką listę można omówić z bliską osobą, zanim pojawi się podejrzany telefon. Celem nie jest ocenianie czyjejś ostrożności. Pod presją łatwiej skorzystać z ustalonej wcześniej zasady niż analizować po kolei dokumenty przygotowane przez przestępców.
Pieniądze już wyszły? Powiedz bankowi, co się wydarzyło
Jeżeli podejrzewasz oszustwo po wykonaniu przelewu, nie czekaj na obiecany zwrot. Zgłoś bankowi podejrzenie przestępstwa, podaj kwotę, odbiorcę i czas operacji. Powiadom również policję. Zachowaj wiadomości, dokumenty oraz potwierdzenie przelewu, aby odtworzyć przebieg kontaktu. Nie traktuj samego zgłoszenia jako zapewnienia, że pieniądze uda się odzyskać.
W opisywanym zdarzeniu chodziło o zatrzymanie jednej operacji. Jeżeli problem dotyczy dostępu do wszystkich środków lub całego rachunku, zakres działania banku może być inny. Wyjaśniamy te różnice w poradniku o blokadzie konta bankowego i ustalaniu jej przyczyny.
